Jakie koszty pracy z domu są mniejsze?

Wpis, tak jak poprzedni dotyczy kosztów pracy z domu pracownika na etacie. Nie tak zwanego freelancera, bo to już outsourcing usług, i tam obowiązują zupełnie inne zasady.

Praca zdalna może mieć olbrzymią ilość zalet zarówno dla pracownika jak i pracodawcy.

Pomijając nawet te 9 dodatkowych dni w roku wyliczone w poprzednim wpisie, jest wiele ekonomicznych przesłanek przemawiających za takim systemem pracy.

biurko, komputer home office

 

Mniejsze koszty pracy z domu dla pracownika:

  • mniejsze lub całkowity brak kosztów na bilety, benzynę, raczej nie ma ryzyka spóźnienia się przez korki i inne zdarzenia losowe.
  • mniej kosztów na ubrania (niektórzy wiedzą, że to potrafi być istotny punkt w finansach domowych). Przecież nie musimy siedzieć przed komputerem codziennie w nowej eleganckiej bluzce czy marynarce. Chociaż ubranie się w coś innego niż piżama lub dres jest jednak wskazane.
  • jedzenie – nie trzeba jeść czegoś w barze na przerwie lub szykować specjalnych porcji do pracy, w domu zawsze coś się znajdzie.

Mniejsze koszty pracy zdalnej dla pracodawcy:

  • możliwość zmniejszenia, a w niektórych przypadkach nawet zupełnej rezygnacji z powierzchni biurowej. Może to być też sposób na poprawę sytuacji pozostałych pracowników biurze. Nie znam osobiście nikogo kto jest zachwycony pracą na otwartej przestrzeni tzw „open space”, a takich biur gdzie każdy ma dal siebie bardzo ograniczoną ilość miejsca jest coraz więcej.
  • taki pracownik praktycznie nie bierze chorobowego, bo nawet jak się gorzej czuje to jakoś się doczołga do komputera. To samo dotyczy opieki nad chorymi dziećmi, w zasadzie tylko ekstremalne przypadki powodują zwolnienia, resztę jakoś się da pogodzić.
  • zmniejszenie ilości papierów, archiwów, drukarek i niszczarek, kserokopiarek itp. Przy pracy zdalnej niezbędne jest wypracowanie innych (głównie elektronicznych) metod przekazywania, instruowania i dopracowania informacji. Nie archiwizuje się wszystkiego, nie drukuje się projektów żeby pokazać szefowi i nie kupuje się kolorowych spinaczy, karteczek i segregatorów. Wszystko to ogranicza się do tego, co absolutnie niezbędne. Wbrew pozorom te nowe zwyczaje mogą przynieść zauważalne oszczędności.

Mniejsze koszty pracy z domu dla planety:

  • mniej spalania
  • mniej kupowania
  • więcej dokumentów elektronicznych, mniej papieru

Okazuje się, że zdalna praca jest nawet ekologiczna!

Gdzie jest haczyk, czyli ile kosztuje praca z domu?

Jak wszystko, nawet praca zdalna wymaga pewnych inwestycji zanim zacznie przynosić oszczędności.

Po stronie pracownika zazwyczaj leżą niewielkie koszty:

Przede wszystkim, musimy mieć w domu miejsce do pracy:

  • biurko
  • wygodne krzesło
  • Mogą być potrzebne takie rzeczy jak drukarka i podstawowe biurowe artykuły.

Jednak często już posiadamy w domu większość z tych rzeczy, a inne niezbędne można zabrać z biura lub negocjować z pracodawcą dofinansowanie.

Ale pamiętajmy, że im mniej na początku tym lepiej, bo i tak niedługo się okaże, że zazwyczaj wystarczy nam do pracy komputer i telefon.

Ze strony pracodawcy koszt pracy pracownika z domu może, ale nie musi wyglądać podobnie:

  • komputer – pracownik prawdopodobnie ma, ale może być potrzebna wymiana. Przy zdalnej pracy raczej bardziej przydatny jest laptop, notebook, szczególnie jak trzeba z nim podróżować.
  • do komputera programy, licencje są niezależne gdzie się pracuje, dodatkowo dochodzi tylko zdalne połączenie do niezbędnych zasobów.
  • telefon, też często pracownik ma, a jak nie to dla każdej większej firmy to raczej nie jest istotny koszt. Są też możliwe rozmowy przez różne komunikatory, jak chociażby Skype i w wielu przypadkach można się obejść bez telefonu.
  • internet, tu też możliwy podział kosztów, bo pracownik i tak już prawdopodobnie ma swój w domu.
  • ewentualne koszty pomocy pracowników w organizacji domowego biura.

To w zasadzie tyle. Przynajmniej na początku, bo później może się okazać, że przyda się dodatkowe oprogramowanie do kontaktu, szybszy (albo mniej zawodny) dostęp do internetu, czy coś podobnego. Patrząc całościowo, korzyści są długofalowe, a koszty w większości jednorazowe na początku, w dodatku w wielu przypadkach większość kosztów została poniesiona już wcześniej.

Na pewno warto spróbować, szczególnie jeżeli pracownik jest chętny i dobry w swojej pracy.

Zazwyczaj skończy się to większą efektywnością i zadowoleniem obu stron.

 

 


Agnieszka Królikowska

Cześć, jestem internetowym wsparciem dla tych, którym brakuje kilku godzin by osiągnąć cel. Uwielbiam Excela i prowadzę bloga o pracy zdalnej na stronie www.ctrl-s.pl. Serdecznie zapraszam!

4 Komentarze

Szczęśliwa Siódemka · 18 września 2018 o 8:24 AM

Ja pracuję zdalnie i jestem z tego bardzo zadowolona 🙂 Nie tracę czasu na dojazdy, śniadanie i obiad jem w domu… Jedyne utrudnienie to duża ilość „rozpraszaczy” 🙂

    Agnieszka Królikowska · 18 września 2018 o 8:46 AM

    Zadowolenie jest w tym przypadku kluczowe, a co do rozpraszaczy to trzeba wypracować swoje sposoby. Ale z własnego doświadczenia wiem, że im więcej pracy, tym mniej zwracamy uwagę na rozpraszacze i z czasem po prostu przyzwyczajamy się i uczymy się tego jak rozdzielić pracę w domu od „roboty” 🙂

Romanka · 10 października 2019 o 1:05 PM

Artykuł jest płytki. Koszty po stronie pracodawcy musza być pokryte, a nie mogą być negocjowane. Stanowisko pracy to też sprzęt komputerowy i oprogramowanie klasy korporacyjnej. Dane firmy, zwłaszcza wrażliwe jak osobowe mają być zabezpieczone zgodnie z przepisami. Korporacyjne antywirusy, kryptografia, kopie awaryjne kosztują. Tego nie wolno robić na domowym komputerku, który jest własnością pracownika (i pozostałych domowników). Ważne jest też rekompensata pracownikowi poniesionych kosztów. Nie może siedzieć katem przy stole kuchennym, lub na umywalce. To nie zgodne z BHP. Zużyte media też kosztują

    Agnieszka Królikowska · 10 października 2019 o 6:13 PM

    Dziękuję serdecznie za ten jakże cenny komentarz.
    Niemniej jednak założeniem tego artykułu było, że jest to lekki tekst o codziennych zaletach i wadach pracy z domu, a nie o tym, jakie środki takiemu pracownikowi ma zapewnić pracodawca.
    Chętnie dowiem się, czy piszesz z perspektywy takiego pracodawcy, czy z perspektywy pracownika, którego to dotyczy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *